• Nepal,  Przemyślenia

    Czy polubiliśmy Nepal?

    Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, przynajmniej dla mnie, bo Artur ma chyba dość jasno wyrobione zdanie na ten temat. O Nepalu w blogosferze podróżniczej krążą wręcz legendy. Mówi się o tym kraju nie szczędząc “ochów” i “achów”, na ulicach Thamelu aż roi się od backpackerów w obowiązkowych szarawarach zestawionych z trekkingowymi butami. Wszyscy są tak samo bardzo alternatywni i oryginalni, przyjechali do legendarnego Nepalu odnaleźć siebie, spokój ducha wśród himalajskich szczytów i uciec od zgniłego Zachodu. Cóż, czy podzielamy tę natchnioną fascynację Nepalem? Nie bardzo. Kraj jest niewątpliwie piękny – góry zachwycają, choć nie bardziej niż te w Indiach czy Pakistanie. Szlak wokół Annapurny był dla nas prawdziwą…

  • Porady

    Skąd wziąć pieniądze na długą podróż i czy to takie trudne?

    W czasie naszej podróży jesteśmy nieustannie pytani o pieniądze. Jedno z częściej zadawanych nam pytań brzmi: “Kto Was sponsoruje?”. Kiedy na początku słyszeliśmy te pytania, to na naszych twarzach malowało się nie lada zaskoczenie. Potem zaczęliśmy myśleć, że chyba jakieś straszne z nas niedorajdy, bo my nie mamy żadnego sponsora, a najwyraźniej wszyscy muszą go mieć, skoro to takie standardowe tutaj pytanie…Kiedy jednak odpowiadaliśmy zgodnie z prawdą, że nikt i że sami siebie sponsorujemy, na twarzach naszych rozmówców malowało się podobne zaskoczenie, jak na naszych. Szybko jednak zmieniało się ono w nieco chytrą ciekawość i padało następne pytanie: “To ile Wy musicie mieć pieniędzy? Jesteście bardzo, bardzo bogaci!”. No cóż,…

  • Przemyślenia

    6 miesięcy w drodze przez Azję i 12 ulubionych miejsc

    10 grudnia minęło 6 miesięcy odkąd jesteśmy w drodze. Co tu dużo mówić – zleciało bardzo szybko, aż nie możemy się nadziwić, że to już tyle czasu, przed nami wciąż przecież jeszcze tak wiele do zobaczenia! Jednak ten symboliczny moment to dobra okazja do pewnych refleksji i podsumowań – spojrzenia na to, co już udało nam się przeżyć i zobaczyć, i ucieszenia się tym! Możemy zdać sobie sprawę, jak wiele już za nami, właściwie tylko wtedy, gdy się nad tym zatrzymamy i chwilę zastanowimy. Artur ciągle powtarza, że Kazachstan dla niego to już jak wakacje rok temu…wrażenia każdego następnego dnia spychają gdzieś w odmęty pamięci te wcześniejsze. Nie dając się…

  • Indie,  Pakistan,  Porady

    Wiza do Indii w Pakistanie – jak ją dostać?

    Aplikowanie o wizę do Indii w Pakistanie, to – mówiąc delikatnie – nie najlepszy pomysł. Oczywiste jest, że skoro kraje te mają ze sobą na pieńku od kilkudziesięciu lat, to każdy kandydat do przekroczenia granicy i aplikujący o wizę będzie dokładnie prześwietlony. Czasem jednak nie ma wyboru – jak w przypadku długiej podróży. Wizę trzeba wyrobić po drodze, a w naszym przypadku padło na Islamabad. Nie znalazłam w Internecie żadnego poradnika na ten temat, więc postanowiłam podzielić się z Wami naszym doświadczeniem. Choć to trochę irytujący proces, to wyrobienie wizy do Indii w Pakistanie nie jest niemożliwe! Poniżej więc porady, jak oszczędzić sobie nerwów i zaskoczeń. Wiza “klasyczna” czy e-visa?…

  • Indie,  Pakistan

    Jedyna taka ceremonia na świecie! Wagah Border i zamknięcie granicy między wrogami

    Granica między Pakistanem a Indiami to linia napięcia. Kiedy dotarliśmy do Lahore, leżącego ledwie 30 kilometrów od granicy, czuliśmy wręcz, że jesteśmy już bardzo blisko, a niebawem na własne oczy przyjdzie nam zobaczyć wizualizację rywalizacji dwóch zwaśnionych krajów. Długo czekaliśmy na ten moment i wreszcie się udało – odwiedziliśmy granicę: Wagah Border. Można powiedzieć, że poświęciliśmy dwa dni na poznanie fenomenu tego miejsca.Chcieliśmy zobaczyć słynną ceremonię zamknięcia granicy z dwóch stron: pakistańskiej i indyjskiej. Ostatniego wieczoru naszego pobytu w Pakistanie, ubraliśmy nasze wyjściowe ciuchy, czyli czerwoną balową suknię oraz nowy szary szalwar kamiz Artura (podarunki od przemiłych ludzi, których trochę przypadkiem spotkaliśmy w Lahore i którzy organizowali nam czas w…

  • Kirgistan,  Porady

    Kirgistan – podsumowanie. Nasze wrażenia + informacje praktyczne

    W Kirgistanie spędziliśmy w sumie 6 tygodni w lipcu i sierpniu 2018 z ponad dwutygodniową przerwą na Uzbekistan. Było to tak długo trochę wbrew naszej woli – z powodu zamknięcia granicy chińskiej przyszło nam pozostać w Kirgistanie dodatkowy tydzień. Przejechaliśmy kraj wzdłuż i wszerz, i chyba całkiem dobrze go poznaliśmy. Dziś więc dużo informacji dla wybierających się w te strony oraz nasze wrażenia i doświadczenia. To kierunek ostatnio coraz bardziej popularny, więc zdecydowanie polecamy przeczytać poniższy post i być na wszystko przygotowanym! Nasza trasa Kirgistan przejechaliśmy od granicy z Kazachstanem na południe i wschód. W sumie przemierzyliśmy niemal 3000 kilometrów, głównie autostopem, po drogach wszelkiego typu – od wygodnych tras…

  • Pakistan

    15 największych zaskoczeń Pakistanu

    Naprawdę uwielbiam w podróży czuć się zaskakiwaną na każdym kroku, odkrywać, że to co wydawało mi się oczywiste, wcale takie oczywiste być nie musi, że standardowe dla mnie rozwiązania gdzieś na drugim końcu świata są czymś zupełnie nieznanym, a wszystko można robić w inny sposób. Nie zawsze są to pozytywne zaskoczenia, ale zawsze wiążą się z jakimiś emocjami i to naprawdę lubię. Wyszukiwanie tych drobnostek, które są zderzeniem z nową rzeczywistością jest dla mnie zadaniem fascynującym i dostarczającym mnóstwa wrażeń. Chcę się tymi małymi “odkryciami” na własny użytek i zaskoczeniami z Pakistanu z Wami podzielić. Sztuka na kołach Jadąc do Pakistanu wiedziałam, że po drogach tego kraju jeżdżą wyjątkowo barwne…

  • Pakistan

    Pakistan na tak i na nie – bardzo subiektywnie

    Wobec Pakistanu miałam ogromne oczekiwania. I mimo tego, że w podróży jak najbardziej bronię się przed wszelkiego rodzaju “przedsądami”, wiedząc, że prawie zawsze są szkodliwe, to tym razem ogromnie ciężko było mi od nich uciec. W oficjalnej narracji Pakistan nie ma dobrej famy jako kraj dla podróżników, chciałam się więc o nim jak najwięcej dowiedzieć, po prostu dla własnego bezpieczeństwa, a gdy już wpadłam w przepaść blogowych opowieści na temat tego kraju, no to polały się szerokim strumieniem zachwyty, ochy i achy. Jak więc tu nie nastawiać się na coś super, na doświadczenie jedyne w swoim rodzaju?! W blogosferze podróżniczej Pakistan ma bowiem wprost odmienną opinię, niż na stronach Ministerstwa…

  • Góry,  Pakistan

    Rakaposhi Base Camp, czyli historia o pakistańskiej życzliwości + PORADNIK

    Dużo piszę o górach. Post za postem o kolejnych trekkingach, wyborze szlaków, o tym ile metrów podejścia i gdzie warto rozbić namiot. Domyślam się, że nie wszyscy mają ochotę takie rzeczy czytać, ale ja bardzo lubię takie posty pisać! Ten jednak będzie inny, przynajmniej w pewnej mierze. Będzie to bowiem nie tylko opis trasy naszego trekkingu, ale też historia o tym, jak doświadczyliśmy w najwspanialszy możliwy sposób pakistańskiej życzliwości i bezinteresowności. A na końcu oczywiście poradnik dla tych, którzy chcą naszą przygodę (no, może nie całą) powtórzyć. Wybrać szlak na krótki trekking w Pakistanie to nie lada wyzwanie, bo możliwości jest aż nadto. Pewnego razu jednak rzucił mi się w…

  • Autostop,  Kirgistan

    Co się wydarzyło na trasie Naryn – Dżalalabad – Osz. Najtrudniejszy stop w Kirgistanie.

    Gdy tylko wspominaliśmy komukolwiek z miejscowych w Kirigistanie, że zamierzamy przejechać z Narynia przez Kazarman, Dżalalabad do Osz, ci stanowczo nam odradzali twierdząc, że “właściwa” droga wiedzie przez Biszkek i to tamtędy trzeba jechać. Wtedy my łapaliśmy się za głowę, bo jeden rzut oka na mapę wystarczy, by dostrzec, jak bardzo okrężna jest to droga. Czemu nie jechać przez góry? Ja widziałam same plusy: piękne widoki, trochę nieznanego, mniej turystycznego Kirigistanu może w takim razie, no i przede wszystkim: przygoda! Tego dnia wystartowaliśmy z Tash Rabat. Spędziliśmy tam przepiękny poranek galopując w głąb doliny na naszych rączych koniach. Wróciliśmy, zrelaksowaliśmy się przy namiocie (przy okazji zaprzyjaźniając z miejscową krówką), a…