• Pakistan

    15 największych zaskoczeń Pakistanu

    Naprawdę uwielbiam w podróży czuć się zaskakiwaną na każdym kroku, odkrywać, że to co wydawało mi się oczywiste, wcale takie oczywiste być nie musi, że standardowe dla mnie rozwiązania gdzieś na drugim końcu świata są czymś zupełnie nieznanym, a wszystko można robić w inny sposób. Nie zawsze są to pozytywne zaskoczenia, ale zawsze wiążą się z jakimiś emocjami i to naprawdę lubię. Wyszukiwanie tych drobnostek, które są zderzeniem z nową rzeczywistością jest dla mnie zadaniem fascynującym i dostarczającym mnóstwa wrażeń. Chcę się tymi małymi “odkryciami” na własny użytek i zaskoczeniami z Pakistanu z Wami podzielić. Sztuka na kołach Jadąc do Pakistanu wiedziałam, że po drogach tego kraju jeżdżą wyjątkowo barwne…

  • Pakistan

    Pakistan na tak i na nie – bardzo subiektywnie

    Wobec Pakistanu miałam ogromne oczekiwania. I mimo tego, że w podróży jak najbardziej bronię się przed wszelkiego rodzaju “przedsądami”, wiedząc, że prawie zawsze są szkodliwe, to tym razem ogromnie ciężko było mi od nich uciec. W oficjalnej narracji Pakistan nie ma dobrej famy jako kraj dla podróżników, chciałam się więc o nim jak najwięcej dowiedzieć, po prostu dla własnego bezpieczeństwa, a gdy już wpadłam w przepaść blogowych opowieści na temat tego kraju, no to polały się szerokim strumieniem zachwyty, ochy i achy. Jak więc tu nie nastawiać się na coś super, na doświadczenie jedyne w swoim rodzaju?! W blogosferze podróżniczej Pakistan ma bowiem wprost odmienną opinię, niż na stronach Ministerstwa…

  • Góry,  Pakistan

    Rakaposhi Base Camp, czyli historia o pakistańskiej życzliwości + PORADNIK

    Dużo piszę o górach. Post za postem o kolejnych trekkingach, wyborze szlaków, o tym ile metrów podejścia i gdzie warto rozbić namiot. Domyślam się, że nie wszyscy mają ochotę takie rzeczy czytać, ale ja bardzo lubię takie posty pisać! Ten jednak będzie inny, przynajmniej w pewnej mierze. Będzie to bowiem nie tylko opis trasy naszego trekkingu, ale też historia o tym, jak doświadczyliśmy w najwspanialszy możliwy sposób pakistańskiej życzliwości i bezinteresowności. A na końcu oczywiście poradnik dla tych, którzy chcą naszą przygodę (no, może nie całą) powtórzyć. Wybrać szlak na krótki trekking w Pakistanie to nie lada wyzwanie, bo możliwości jest aż nadto. Pewnego razu jednak rzucił mi się w…

  • Autostop,  Kirgistan

    Co się wydarzyło na trasie Naryn – Dżalalabad – Osz. Najtrudniejszy stop w Kirgistanie.

    Gdy tylko wspominaliśmy komukolwiek z miejscowych w Kirigistanie, że zamierzamy przejechać z Narynia przez Kazarman, Dżalalabad do Osz, ci stanowczo nam odradzali twierdząc, że “właściwa” droga wiedzie przez Biszkek i to tamtędy trzeba jechać. Wtedy my łapaliśmy się za głowę, bo jeden rzut oka na mapę wystarczy, by dostrzec, jak bardzo okrężna jest to droga. Czemu nie jechać przez góry? Ja widziałam same plusy: piękne widoki, trochę nieznanego, mniej turystycznego Kirigistanu może w takim razie, no i przede wszystkim: przygoda! Tego dnia wystartowaliśmy z Tash Rabat. Spędziliśmy tam przepiękny poranek galopując w głąb doliny na naszych rączych koniach. Wróciliśmy, zrelaksowaliśmy się przy namiocie (przy okazji zaprzyjaźniając z miejscową krówką), a…

  • Autostop,  Uzbekistan

    Co robiliśmy w Uzbekistanie?

    17 dni pośród fascynującej architektury, ludzi z sercem na dłoni, na rozgrzanym słońcem pustkowiu, gdzie ziemia rodzi najpyszniejsze na świecie melony. Niełatwo podsumować ten czas pełen wrażeń, ale spróbujmy. Co więc robiliśmy w Uzbekistanie i dlaczego aż tak bardzo nam się podobało? Zachwycaliśmy się architekturą miast dawnego Jedwabnego Szlaku Pojechaliśmy do Uzbekistanu głównie, by doświadczyć tego, czego nie można spotkać w Kazachstanie czy Kirgistanie – piękna architektury! Uzbekistan był w moich wyobrażeniach niczym sceneria z “Baśni tysiąca i jednej nocy” – pełne przepychu kolorowe budowle, zdobione ceramiką i złotem, strzeliste minarety, baniaste kopuły, wąskie ulice starych miast. Nie zawiodłam się ani trochę! Samarkanda, Buchara, a nawet niepozorny Shahrisabz były świadectwem…

  • Porady,  Uzbekistan

    Wiza do Uzbekistanu od lipca 2018

    Uzbekistan od dawna był na mojej liście marzeń, ale w trakcie planowania naszej podróży po Azji jednak postanowiliśmy ten kierunek odpuścić z prozaicznego powodu: wiza. Wyrobiliśmy już dosyć skomplikowane i kosztowne wizy do Chin i Pakistanu, i nie bardzo chcieliśmy powtarzać całą procedurę w przypadku kolejnego kraju, poza tym zdawaliśmy sobie sprawę, że nasz wizowy budżet nie jest nieograniczony. Ze smutkiem zostawiliśmy ten kraj na następny raz. Uzbekistan nie dawał mi jednak spokoju i kiedy siedzieliśmy w Karakolu, czekając na poprawę pogody, sprawdziłam jeszcze raz – tak dla pewności – przepisy wizowe. Nic nowego: wymagany “letter of invitation”, zaświadczenie od pracodawcy (nie mam już pracodawcy!) i całe mnóstwo innych dokumentów.…

  • Kazachstan,  Porady

    Kazachstan – podsumowanie. Nasze wrażenia + informacje praktyczne

    Kazachstan postanowiliśmy obrać zapunkt startowy naszej podróży. Dlaczego? Przede wszystkim z bardzo prozaiczngo powodu – mogliśmy kupić tu bardzo tanie bilety na lot WizzAirem z Budapesztu. Dostatecznie daleko, by poczuć się nieco egzotycznie, ale jednak wciąż dosyć bezpiecznie i “europejsko”. Już nieco inny klimat i inna flora bakteryjna, do której trzeba przyzwyczaić żołądek, ale jeszcze nie Indie czy Tajlandia, gdzie można przeżyć szok. Brak egzotycznych chorób i względnie prosta komunikacja z ludźmi. Ponadto to ja zawsze marzyłam, żeby właśnie kraje Azji Środkowej zobaczyć, więc Kazachstan wydawał się oczywistym wyborem. Jak szybko zdążyliśmy się przekonać – Kazachstan to wspaniały kierunek podróży! Kraj ten podbił nasze serca niemal od samego początku. Chciałabym…

  • Góry,  Kirgistan

    Trekking dolinami Nomadów i Lodowców w Kirgistanie – nieznany szlak dla ambitnych

    Po naszym dosyć szczęśliwym wypadzie do Ala-Kul mieliśmy jednak pewien niedosyt gór. Poszliśmy więc do informacji turystycznej, by się dowiedzieć, gdzie jeszcze warto się przejść. Niestety, ta pozostawała permanentnie zamknięta. Przenieśliśmy się więc do kafe-baru obok, kupiliśmy tam mapę i sami zaczęliśmy planować. I tym razem żadnej taryfy ulgowej nie było, a wprost przeciwnie… Trekking w Tienszanie dla ambitnych? Proszę bardzo, posłuchajcie. Zerknęliśmy na mapę szlaków rozpiętych wokół Karakolu i okolicznych wiosek, na mapie było też sporo informacji o długości szlaków, ich trudności no i wreszcie punkty widokowe. Postanowiliśmy połączyć dwie trasy tak, by zobaczyć to, co wydawało nam się najbardziej interesujące – jeszcze trochę polodowcowych jezior i najwyżej położone…

  • Góry,  Kirgistan

    Kirgistan: trekking do Ala-Kul i Altyn Arashan

    Karakol, czy też inaczej Przewalsk, to miasto, które ma wszystko, by stać się kirgijsjkim odpowiednikiem francuskiego Chamonix, słoweńskiego Kamnika czy polskiego Zakopanego – leży u stóp potężnych gór, stanowiąc doskonałą bazę wypadową. I choć miasto samo w sobie nie jest ciekawe i ciężko je postawić w szeregu z wyżej wspomianymi, to wciąż tu właśnie ściągają rzesze turystów żądnych doświadczyć przygody w kirgijkich górach. Przyjechaliśmy tu i my, a naszym pierwszym celem stał się dosyć popularny szlak do jeziora Ala-Kul. Od razu może warto zaznaczyć, że określenie “popularny” ma w tych warunkach zupełnie inny wymiar. Owszem, na tym szlaku spotkaliśmy sporo turystów – sporo jak na Kirgistan. Minęliśmy każdego dnia może…

  • Autostop,  Kazachstan

    Jeziora Kolsay autostopem

    Mówili, że się nie da. Że tylko własny samochód z napędem 4×4, może jakaś droga lokalna taksówka, ale autostop? Nie da rady! No cóż – tak to było: Jeziora Kolsay i pobliskie Kajyngdy, a może zwłaszcza to drugie miejsce, należą do najpopularniejszych atrakcji Kazachstanu. To już 280 kilometrów z Ałmaty (bardzo mało jak na ten kraj i tutejsze odległości), a po drodze można zobaczyć jeszcze inną wielką atrakcję, jaką jest Kanion Szaryński. Wszystkie te cuda chcieliśmy zobaczyć i my, ale nie zamierzaliśmy rezygnować z autostopu, wiedząc, ile przygód wiąże się z tym środkiem transportu. By dostać się do jezior Kolsay i jeziora Kajyngdy trzeba najpierw dojechać do maleńkiej wioseczki Saty,…