Porady

Jak się spakować na długą podróż? Lista + praktyczne wskazówki

Pytanie o to, jak spakować się na długi wyjazd, wraca od Was jak bumerang. Powiem szczerze, że zainteresowanie tym tematem wcale mnie nie dziwi. Ja sama przechodziłam przez wiele rozterek, zanim skomponowałam swój bagaż idealny w moją podróż życia, ale ostatecznie okazało się, że…da się! Przez cały wyjazd nie mogłam narzekać, sprzęt i ubrania, które ze mną pojechały spisały się na medal, raczej niczego takiego czego nie mogłabym znaleźć na miejscu mi nie brakowało, a niepotrzebnych rzeczy też dało się pozbyć.

Pakując się w długą podróż warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Przede wszystkim, w jakie rejony jadę, jaki tam będzie klimat? Po drugie – jakie aktywności zamierzam podejmować? I czy sprzęt związany z tymi aktywnościami (np. trekkingami górskimi, nurkowaniem itd.) muszę mieć przez całą podróż czy mogę go jakoś dosłać po jakimś czasie / odesłać gdy przestanie być potrzebny?

W przypadku 17-miesięcznej podróży przez Azję wiedzieliśmy, że pierwsze pół roku spędzimy w rejonach wysokogórskich, potrzebowaliśmy więc całego sprzętu trekkingowego i ciepłych ubrań. Pozostały czas to Azja Południowo-Wschodnia, gdzie większość naszego górskiego ekwipunku nie była potrzebna, więc mogliśmy go odesłać do domu. Wtedy też dorzuciliśmy do swoich plecaków trochę kolorowych i lekkich ciuchów, które łatwo można kupić w Azji. Jak jednak wyglądał mój zestaw wyjściowy? Poniżej lista:

Ubrania

  • 5 x koszulka z cienkiej i szybkoschnącej bawełny – dwie sztuki z Decathlona, które miały być troszkę lepsze technicznie, trzy pozostałe ze zwykłej sieciówki, takie na co dzień. Warto zwrócić uwagę, by koszulki miały rękawki i niezbyt głębokie dekolty – dzięki temu będzie w nich można wejść do świątyni czy meczetu.
  • 1 x “ładna” koszulka – zawsze warto mieć coś choćby ciut eleganckiego, bo w podróży naprawdę łatwo trafić na ślub, urodziny, do czyjejś pracy czy na uniwersytet. Dobrze być przygotowanym.
  • 1 x koszulka techniczna trekkingowa – swoją mam już chyba z 10 lat i jest niezniszczalna. Oddycha, szybko schnie, nie łapie zapachów. Zabieram na każdy trekking
  • 1 x koszula trekkingowa – lekka, przewiewna, szybkoschnąca, z długim rękawem i chroniąca przez promieniowaniem UV. Uwielbiam ją!
  • 1 x koszulka z długim rękawem z wełny merino – nie zdawałam sobie sprawy, jak fantastyczne są produkty merino. Moją koszulkę kupiłam w Decathlonie za niecałe 100 zł, a sprawdziła się super – naprawdę termiczne parametry są świetne, ale poza tym dobrze się nosi i wcale nie wygląda tak bardzo “trekkingowo”, więc można w niej śmiało wyskoczyć też na miasto.
  • 1 x polar – niezbyt gruby, na trekkingi.
  • 1 x kurtka puchowa – jestem zachwycona stosunkiem wagi do parametrów termicznych, jakie daje taka kurtka! Miałam ją ze sobą cały czas w Azji i chyba już się bez niej nie ruszę w żadną podróż.
  • 1 x kurtka membranowa – ochrona przed deszczem i wiatrem. Lekki i wytrzymały model.
  • 1 x legginsy – grube, nieprześwitujące. Na trekkingi i do innych sportowych aktywności.
  • 1 x spodnie membranowe – na trekkingi w razie deszczu.
  • 1 x przewiewne, długie spodnie – moje spodnie na co dzień w podróży.
  • 1 x szorty
  • 1 x cienka bluza casual – ulubiony ciuszek z szafy, który mimo braku technicznych właściwości ze mną pojechał. Ostatecznie czasem warto założyć coś, co się po prostu lubi!

Część z tych rzeczy wróciła po pół roku do domu, a więc wtedy, gdy wiedzieliśmy, że ważniejsze trekkingi już za nami i już nie będziemy potrzebować tyle sprzętu. Do domu polecały z Nepalu: buty trekkingowe, polar, część trekkingowych skarpet, spodnie membranowe poszły do kosza, bo już służyły mi bardzo długo i ich czas dobiegł końca.

Jeśli wydaje Wam się, że w ciepłej Azji Południowo-Wschodniej nigdy nie będziecie potrzebować ciepłych ubrań, to błąd! Tak ubrana byłam na wschód słońca na indonezyjskiej Jawie. Ciepłą kurtę i ciuchy przeciwdeszczowe zawsze warto mieć w plecaku.

W Azji Południowo-Wschodniej na każdym kroku czeka odzieżowa pokusa. Ciuchy są tanie i po prostu ładne, więc można tu uzupełnić swoją garderobę. Ja zaopatrzyłam się w sporo lżejszych ciuchów, które wcześniej nie były mi potrzebne, więc ich nie miałam. Niestety nie mam dobrego zdania o jakości ciuchów kupowanych w Azji, więc prawie nic z nich nie wróciło ze mną do Polski.

Co doszło w bagażu:

  • koszulki na ramiączkach
  • sukienka
  • koszula
  • kilka par luźnych spodni, ale każda przetrwała max. miesiąc
  • koszulka do snorkelingu – kupiona w malezyjskim Decathlonie. Zdecydowanie polecam zabrać taki sprzęt ze sobą, jeśli jedziecie do Azji Południowo-Wschodniej. Wasza skóra pleców będzie wdzięczna!

Bielizna

Tu niech każdy sam oceni, ile zestawów potrzebuje, by czuć się komfortowo. Ja zabrałam tyle, by przynajmniej przez tydzień wytrzymać bez prania i powiem, żeby to była dobra decyzja. Oprócz zwykłej, wygodnej bielizny, zabrałam też trochę technicznych modeli. Czy warto? Moim zdaniem zdecydowanie tak! Przy wielodniowych trekkingach albo podróżowaniu w upale Wasza skóra na pewno Wam za to podziękuje. Poza tym trzeba zdawać sobie sprawę, że bielizna to element ekwipunku, który najszybciej się zużywa i który z dużym prawdopodobieństwem będziecieli musieli co najmniej kilka razy wymienić.

  • zwykłe figi
  • bokserki z wełny merino – zdecydowanie polecam zainwestować trochę pieniędzy w trekkingową bieliznę. Choć to często pomijany element, to jeśli już nakładamy na siebie wszystkie te techniczne i oddychające warstwy, naprawdę warto dołożyć jeszcze tę ostatnią, najbliżej ciała. Bielizna z wełny merino okazała się naprawdę świetna, idealnie sprawdziła się w chłodniejszych rejonach.
  • figi trekkingowe
  • stanik sportowy
  • zwykłe biustonosze
  • wysokie skarpety trekkingowe
  • skarpety z coolmaxem
  • stopki zwykłe
  • 1 x legginsy merino
  • 1 x szorty do spania
  • 2 x koszulki na ramiączkach do spania

Inne gadżety odzieżowe

  • buff wielofunkcyjny
  • chustka na głowę
  • rękawiczki cienkie
  • czapka ciepła
  • okulary przeciwsłoneczne
  • duża chusta – swoją kupiłam w Pakistanie i zdecydowanie polecam dodać wrzucić taką rzecz do plecaka. Idealna do zakrywania głowy w meczetach, do okrywania ramion, przykrycia się w autobusie, gdy klimatyzacja hula, do przykrycia niezbyt czystego czy przyjemnego łóżka w pociągu, na plażę jako kocyk…no prawdziwy mulitool! 
  • strój kąpielowy 2-częściowy
  • czapka z daszkiem

Buty

  • sportowe, do biegania – na co dzień. Moja pierwsza para przetrwała pół roku, potem przeszłam w podróży jeszcze przez dwie.
  • trekkingowe – oboje zdecydowaliśmy się na niskie buty i nie mogę na ten wybór narzekać. Korzyści jest wiele, na czele z niższą wagą (ważne zarówno gdy mamy je w plecaku, jak i gdy robimy w nich kilkadziesiąt kilometrów dziennie). Ja zdecydowałam się na model Zamberlana Zenith, Artur na klasyczne Salewy Mountain Trainer, oba modele z gore-texem. Buty poleciały do domu z Nepalu, a wcześniej sprawdziły się naprawdę świetnie na wielu szlakach najwyższych gór świata.
  • japonki – nie zabierałam sandałów, bo nie bardzo lubię w nich chodzić. W razie konieczności japonki całkiem mi wystarczyły.

Kosmetyczka

Cóż, sprawa jest tu dosyć indywidualna, każdy ma swoje ulubione kosmetyki i rytuały pielęgnacyjne. Nie będę Wam więc pisać, żebyście wzięli ze sobą mydło czy szampon do włosów, bo to dosyć oczywiste. Jest jednak kilka rzeczy, które zdecydowanie warto do kosmetyczki wrzucić:

  • 2 x ręcznik szybkoschnący – jeśli masz długie włosy, to naprawdę podziękujesz sobie za ten drugi ręcznik!
  • stopery do uszu + opaska na oczy do spania
  • żel z aloesu – świetny na podrażnienia, odparzenia, obtarcia, skaleczenia. Stosunkowo łatwo go też w Azji dokupić
  • środek na komary z DEET – początkowo pojechała z nami Mugga 50%, potem w Azji (zwłaszcza w Tajlandii) łatwo dokupić inne środki na komary, które są równie skuteczne, a znacznie tańsze
Moja kosmetyczka nie była przesadnie wypchana, a i tak zawierała absolutnie wszystko, czego mi było trzeba!

Apteczka

O apteczce napisałam cały obszerny post, więc serdecznie Was zapraszam do jego lektury. To bardzo ważny element ekwipunku, więc zdecydowanie nie warto go lekceważyć!

Sprzęt outdoorowy

O sprzęcie outdoorowym w podróży napisałam już osobny post, dlatego zachęcam Was do zerknięcia do tutaj.

Poza wymienionymi we wspomnianym poście sprzętami, warto jeszcze wrzucić do plecaka następujące przedmioty:

  • plandeka – przyda się do uszczelnienia podłogi namiotu, ale też do leżenia na trawie, spania na niezbyt czystej powierzchni bez namiotu czy do ochrony plecaków przed deszczem.
  • gąbeczka i mały ręcznik do czyszczenia namiotu i innych sprzętów – moim zdaniem naprawdę warto poświęcić konserwacji swojego sprzętu trochę uwagi, a on odwdzięczy nam się wieloletnim służeniem!
  • stuptuty – jeśli planujecie wysokogórskie trekkingi i spodziewacie się śniegu lub błota. Nasze kupiliśmy w Nepalu za kilkadziesiąt złotych i po trekkingu wokół Annapurny poleciały do domu.
  • folia NRC – ważny element ratunkowy w przypadku wychłodzenia / przegrzania. Można jej też użyć, gdy czujecie, że Wasz śpiwór nie daje rady.
  • scyzoryk

Do gotowania i jedzenia

O sprzęcie do gotowania, znajdziecie sporo także w poście o sprzęcie outdoorowym, a także w drugim, o gadżetach w podróży. Podsumowując – jeśli planujecie gotowanie w plenerze na własnym palniku, warto zabrać ze sobą:

  • kuchenka – u nas była to kuchenka na kartusz gazowy
  • menażka albo silikonowe naczynia – w naszym bagażu wylądował zestaw silikonowych składanych naczyń Sea To Summit. Czy się sprawdził? Tu przeczytacie o nim więcej.
  • boc’n’roll, czyli chusta kanapkowa
  • cienka deska do krojenia
  • sporki
  • metalowe rurki do napojów

Elektronika

To znów bardzo indywidualna sprawa, bo jedni w podróży radzą sobie z samym telefonem, drudzy zaś jadą z dronem i kamerą do podwodnych filmów. Wszystko to kwestia priorytetów i możliwości. U mnie sprzętu nie było bardzo dużo, nie musiałam się więc o niego szczególnie martwić. Jak może wyglądać taki podstawowy zestaw elektroniki, który całkowicie dobrze sprawdzi się w podróży?

  • aparat – u mnie bezlusterkowiec Lumix GX-800 z podstawowym obiektywem 12-32 + obiektyw 45-150
  • zapasowe baterie + ładowarka
  • czytnik kart microSD i 4 karty na zapas
  • 2 pojemne pendrive’y do tworzenia kopii zapasowych
  • Kindle
  • komputer – ze mną poleciał Chromebook Asus i sprawdził się, choć pod koniec wyjazdu już ledwo zipiał. Największa zaleta: jest maluteńki i bardzo lekki.
  • słuchawki
  • powerbank
Lumixa GX-800 po licznych perturbacjach, które przeżył, zepsutego, musiałam z Malezji odesłać do Polski. Na miejscu udało mi się na szczęście kupić podobne, używane body w niskiej cenie. I na dodatek różowe!

Co jeszcze warto wziąć? Mniej oczywiste, a przydatne rzeczy:

  • flamaster
  • mały centymetr do mierzenia bagażu – przydatny, gdy dużo latacie różnymi liniami w Azji i każda ma inne limitu przewozu bagażu.
  • duct tape – nawet nie wyobrażacie sobie, jak ciężko w niektórych rejonach Azji kupić taką taśmę, a jak bardzo ona się przydaje. Weźcie jedną z Polski, podziękujecie sobie.
  • wodoodporne etui na telefon i dokumenty – warto dokupić, zwłaszcza w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie liczne przeprawy łódką, wycieczki na snorkeling i monsunowe opady będą Waszą codziennością.
  • plecak typu worek lub dry bag – na krótkie wycieczki, wypad na miasto itd. W razie potrzeby – jako dodatkowy plecak podręczny. Mój przetrwał pół roku, potem kupiłam sobie w Nepalu lekki plecak typu dry bag i bardzo go polubiłam.
  • kopie dokumentów, zaświadczenia lekarskie, książeczka szczepień, międzynarodowe prawo jazdy polica ubezpieczeniowa i inne w plastikowej teczce/koszulce – zawsze w plecaku warto mieć kopie dokumentów i zabezpieczyć je przed zniszczeniem. Wsunąć gdzieś na dno plecaka i liczyć na to, że nigdy nie będą potrzebne.
  • saszetkę antykradzieżową
Mały i lekki plecak to obowiązkowy element ekwipunku w długiej podróży. Zrzucenie tego ciężkiego i wędrówka z małym to wielka przyjemność!

Kilka ogólnych porad na koniec

  • W długą podróż zdecydowanie spakujcie się do plecaka, a nie do walizki – będzie Wam znacznie łatwiej przemieszać się z takim bagażem!
  • Zabierzcie ze sobą rzeczy już sprawdzone, niekoniecznie nowe. Po pierwsze – będziecie wiedzieć, czy dobrze się sprawdzają, po drugie nie chodzi przecież o to, by cały czas w drodze martwić się o drogi, nowituki i rzucający się w oczy sprzęt. Jeśli zaś chodzi o ubrania, warto wziąć rzeczy, które się lubi i które się sprawdzą, ale trzeba też zadawać sobie sprawę, że bardzo częste pranie i chodzenie w tym samym nieuchronnie doprowadzi do zużycia tych rzeczy i raczej już z Wami do domu nie wrócą.
  • Warto zabierać rzeczy wielofunkcyjne, praktyczne, które można wykorzystać na kilka sposób, jak np. bluzka merino, która może służyć i jako bielizna do spania w wyjątkowo chłodną noc pod namiotem, a w mieście jako okrycie na wieczór.
  • Warto zabrać rzeczy, które będą do siebie dobrze pasowały, czyli o dosyć uniwersalnych krojach, dobrze łączących się kolorach itd. Mnie wcale nie było łatwo w takim kluczu skomponować wyjazdową garderobę i poszło mi tak sobie (zwłaszcza w zakresie rezygnacji z wzorów), ale wierzę, że Wam może się to znacznie bardziej udać!

Po przeczytaniu tej listy, pewnie łapiecie się za głowę i myślicie, że taki plecak musiał ważyć tonę. Cóż, wcale nie! Każdy z naszych plecaków ważył max. 17 kg, co jest moim zdaniem niezłym wynikiem, wziąwszy pod uwagę fakt, że mieliśmy ze sobą komplet sprzętu kempingowego. Wiadomo, waga wahała się wraz z odsyłaniem do Polski różnych niepotrzebnych rzeczy i kupowaniem nowych w Azji, w ramach zachcianek i pamiątek. Każdorazowo dbaliśmy jednak o to, by cały nasz bagaż dało się zmieścić tylko do dwóch dużych plecaków i nie musieć nosić dodatkowych, małych plecaczków. Prezentował się mniej więcej tak:

Nasz kompletny bagaż.

I to tyle! Dajcie znać, co sądzicie i czy Wasze plecaki mają podobną zawartość. Jeśli macie swoje złote rady i patenty na pakowanie w podróży, koniecznie się nimi podzielcie w komentarzach.

Jeśli uważacie ten post za przydatny, będzie mi miło, jeśli go udostępnicie i podacie dalej. Może pomoże komuś skompletować idealny bagaż w podróży, a to przecież nie lada wyzwanie! Dzięki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *