• Portugalia

    Lizbona

    Pewnego razu, jakiś rok temu, w Krakowie, wybrałam się na film. Był to film “Imagine”. Zachwycił mnie. Pochłonął atmosferą, klimatem, niemal namacalnym. Nie umiałam go opisać inaczej niż po prostu poprzez stwierdzenie, że jest pełen słońca. I istotnie ma się wrażenie, że poza dwojgiem głównym protagonistów historia ta ma swoich dwóch innych, równie ważnych bohaterów: Słońce i Miasto. Ten drugi daje się rozpoznać od razu, kiedy tylko po raz pierwszy na ekranie przemknie żółty tramwaj – wtedy nie ma już wątpliwości, że to Lizbona. Lizbona nie ma zupełnie stołecznego zadęcia. Wchodzisz w jej kręte i szalenie strome ulice i nie czujesz się jak w wielkim mieście. Jest przytulna, bliska, wydaje…