• Kirgistan,  Porady

    Konno przez Kirgistan – jak zorganizować konny trekking i ile to kosztuje?

    Konie towarzyszą Kirgizom na każdym etapie ich życia i sądzę, że nie ma lepszego sposobu na poznanie tego kraju niż w siodle! Ja sama marzyłam o tym od dawna, ale kiedy już byliśmy na miejscu, obawiałam się, że realizacja takiego pomysłu może być zbyt skomplikowana. Okazało się, że nie ma w tym jednak nic trudnego - o ile wie się, gdzie i o co zapytać. Jeśli także marzycie o takiej przygodzie i chcielibyście poczuć, jak to jest galopować na otwartej przestrzeni wśród zapierającego dech górskiego krajobrazu, ten poradnik jest dla Was!

  • Kirgistan,  Porady

    Kirgistan – podsumowanie. Nasze wrażenia + informacje praktyczne

    W Kirgistanie spędziliśmy w sumie 6 tygodni w lipcu i sierpniu 2018 z ponad dwutygodniową przerwą na Uzbekistan. Było to tak długo trochę wbrew naszej woli – z powodu zamknięcia granicy chińskiej przyszło nam pozostać w Kirgistanie dodatkowy tydzień. Przejechaliśmy kraj wzdłuż i wszerz, i chyba całkiem dobrze go poznaliśmy. Dziś więc dużo informacji dla wybierających się w te strony oraz nasze wrażenia i doświadczenia. To kierunek ostatnio coraz bardziej popularny, więc zdecydowanie polecamy przeczytać poniższy post i być na wszystko przygotowanym! Nasza trasa Kirgistan przejechaliśmy od granicy z Kazachstanem na południe i wschód. W sumie przemierzyliśmy niemal 3000 kilometrów, głównie autostopem, po drogach wszelkiego typu – od wygodnych tras…

  • Autostop,  Kirgistan

    Co się wydarzyło na trasie Naryn – Dżalalabad – Osz. Najtrudniejszy stop w Kirgistanie.

    Gdy tylko wspominaliśmy komukolwiek z miejscowych w Kirigistanie, że zamierzamy przejechać z Narynia przez Kazarman, Dżalalabad do Osz, ci stanowczo nam odradzali twierdząc, że “właściwa” droga wiedzie przez Biszkek i to tamtędy trzeba jechać. Wtedy my łapaliśmy się za głowę, bo jeden rzut oka na mapę wystarczy, by dostrzec, jak bardzo okrężna jest to droga. Czemu nie jechać przez góry? Ja widziałam same plusy: piękne widoki, trochę nieznanego, mniej turystycznego Kirigistanu może w takim razie, no i przede wszystkim: przygoda! Tego dnia wystartowaliśmy z Tash Rabat. Spędziliśmy tam przepiękny poranek galopując w głąb doliny na naszych rączych koniach. Wróciliśmy, zrelaksowaliśmy się przy namiocie (przy okazji zaprzyjaźniając z miejscową krówką), a…

  • Góry,  Kirgistan

    Trekking dolinami Nomadów i Lodowców w Kirgistanie – nieznany szlak dla ambitnych

    Po naszym dosyć szczęśliwym wypadzie do Ala-Kul mieliśmy jednak pewien niedosyt gór. Poszliśmy więc do informacji turystycznej, by się dowiedzieć, gdzie jeszcze warto się przejść. Niestety, ta pozostawała permanentnie zamknięta. Przenieśliśmy się więc do kafe-baru obok, kupiliśmy tam mapę i sami zaczęliśmy planować. I tym razem żadnej taryfy ulgowej nie było, a wprost przeciwnie… Trekking w Tienszanie dla ambitnych? Proszę bardzo, posłuchajcie. Zerknęliśmy na mapę szlaków rozpiętych wokół Karakolu i okolicznych wiosek, na mapie było też sporo informacji o długości szlaków, ich trudności no i wreszcie punkty widokowe. Postanowiliśmy połączyć dwie trasy tak, by zobaczyć to, co wydawało nam się najbardziej interesujące – jeszcze trochę polodowcowych jezior i najwyżej położone…

  • Góry,  Kirgistan

    Kirgistan: trekking do Ala-Kul i Altyn Arashan

    Karakol, czy też inaczej Przewalsk, to miasto, które ma wszystko, by stać się kirgijsjkim odpowiednikiem francuskiego Chamonix, słoweńskiego Kamnika czy polskiego Zakopanego – leży u stóp potężnych gór, stanowiąc doskonałą bazę wypadową. I choć miasto samo w sobie nie jest ciekawe i ciężko je postawić w szeregu z wyżej wspomianymi, to wciąż tu właśnie ściągają rzesze turystów żądnych doświadczyć przygody w kirgijkich górach. Przyjechaliśmy tu i my, a naszym pierwszym celem stał się dosyć popularny szlak do jeziora Ala-Kul. Od razu może warto zaznaczyć, że określenie “popularny” ma w tych warunkach zupełnie inny wymiar. Owszem, na tym szlaku spotkaliśmy sporo turystów – sporo jak na Kirgistan. Minęliśmy każdego dnia może…