• Belgia

    Belgia, cz. III: Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj.

    Kiedy tylko wspomniałyśmy w Belgii, że jedziemy do Brugii od razu słyszałyśmy, że to miasto słynie z dwóch rzeczy: niezwykłego klimatu i filmu, który w nim powstał. Przetrząsałyśmy nasze pamięci dość skrupulatnie, ale nie mogłyśmy odszukać w nich żadnego filmu z Brugią w tytule. Okazało się jednak szybko, że to po prostu kwestia tłumaczenia (co zresztą jest taką powszechną u nas sprawą) – fantazja poniosła tłumaczy i z prostego “In Brugges” zrobili “Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj”. Od oglądania tego filmu właśnie zaczęłyśmy wizytę w tym najsłynniejszym bodaj belgijskim mieście. Późnym wieczorem dotarłyśmy do domu przemiłej Evelien. Była to osoba emanująca pozytywną energią, z uśmiechem od ucha do ucha i zaraźliwym…

  • Belgia

    Belgia, cz. II: Nie śpieszcie się do Brugii!

    Pomysł, by przystanąć w drodze z Brukseli do Brugii wpadł mi do głowy, gdy na jakiś czas przed wyjazdem wrzuciłam w Google “Belgium must see” i w odpowiedzi obok nazw takich miejscowości, jak “Brussels”, “Brugge” i “Antwerp” zobaczyłam jeszcze “Ghent”, która – przyznam to szczerze – nie zabrzmiała od razu znajomo. Okazało się, że tajemnicze “Ghent” to po prostu “Gandawa”, a w mojej głowie od razu pulsować zaczęło skojarzenie z Ołtarzem Gandawskim i już wiedziałam, że to nie może być przypadek i że ta piąta miejscowość na naszym bilecie wielokrotnego użytku to będzie właśnie ta. Przeczytałam, że w Gandawie niewielu turystów zatrzymuje się, gnając od razu z Brukseli do słynnej…

  • Belgia,  Porady

    Belgia – cz. I: Bruksela

    Pomysł, by pojechać do Belgii był dziełem narastającej we mnie ochoty do jakiegoś wypadu, krótkiego wyjazdu, który skutecznie ubarwiłby codzienną, uczelnianą rzeczywistość. A że akurat na stronie Ryanaira pojawiły się bilety po 15 zł do Charleroi, to padło na ten kierunek. Po długich namowach wreszcie udało mi się przekonać moją współlokatorkę Majkę i kupiłyśmy bilety. Kraków miałyśmy opuszczać w poniedziałek wieczorem. Wydawało się, że wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, żeby do Belgii jednak nie jechać – w weekend przed wyjazdem po krótkim wypadzie na snowboard trafiłam na prześwietlenie do chirurga z potłuczonym kręgosłupem, następnego dnia dostałam wysokiej gorączki i skończyłam w ambulatorium z antybiotykiem. Nie byłam w stanie…