• Autostop,  Kirgistan

    Co się wydarzyło na trasie Naryn – Dżalalabad – Osz. Najtrudniejszy stop w Kirgistanie.

    Gdy tylko wspominaliśmy komukolwiek z miejscowych w Kirigistanie, że zamierzamy przejechać z Narynia przez Kazarman, Dżalalabad do Osz, ci stanowczo nam odradzali twierdząc, że “właściwa” droga wiedzie przez Biszkek i to tamtędy trzeba jechać. Wtedy my łapaliśmy się za głowę, bo jeden rzut oka na mapę wystarczy, by dostrzec, jak bardzo okrężna jest to droga. Czemu nie jechać przez góry? Ja widziałam same plusy: piękne widoki, trochę nieznanego, mniej turystycznego Kirigistanu może w takim razie, no i przede wszystkim: przygoda! Tego dnia wystartowaliśmy z Tash Rabat. Spędziliśmy tam przepiękny poranek galopując w głąb doliny na naszych rączych koniach. Wróciliśmy, zrelaksowaliśmy się przy namiocie (przy okazji zaprzyjaźniając z miejscową krówką), a…

  • Autostop,  Uzbekistan

    Co robiliśmy w Uzbekistanie?

    17 dni pośród fascynującej architektury, ludzi z sercem na dłoni, na rozgrzanym słońcem pustkowiu, gdzie ziemia rodzi najpyszniejsze na świecie melony. Niełatwo podsumować ten czas pełen wrażeń, ale spróbujmy. Co więc robiliśmy w Uzbekistanie i dlaczego aż tak bardzo nam się podobało? Zachwycaliśmy się architekturą miast dawnego Jedwabnego Szlaku Pojechaliśmy do Uzbekistanu głównie, by doświadczyć tego, czego nie można spotkać w Kazachstanie czy Kirgistanie – piękna architektury! Uzbekistan był w moich wyobrażeniach niczym sceneria z “Baśni tysiąca i jednej nocy” – pełne przepychu kolorowe budowle, zdobione ceramiką i złotem, strzeliste minarety, baniaste kopuły, wąskie ulice starych miast. Nie zawiodłam się ani trochę! Samarkanda, Buchara, a nawet niepozorny Shahrisabz były świadectwem…

  • Autostop,  Kazachstan

    Jeziora Kolsay autostopem

    Mówili, że się nie da. Że tylko własny samochód z napędem 4×4, może jakaś droga lokalna taksówka, ale autostop? Nie da rady! No cóż – tak to było: Jeziora Kolsay i pobliskie Kajyngdy, a może zwłaszcza to drugie miejsce, należą do najpopularniejszych atrakcji Kazachstanu. To już 280 kilometrów z Ałmaty (bardzo mało jak na ten kraj i tutejsze odległości), a po drodze można zobaczyć jeszcze inną wielką atrakcję, jaką jest Kanion Szaryński. Wszystkie te cuda chcieliśmy zobaczyć i my, ale nie zamierzaliśmy rezygnować z autostopu, wiedząc, ile przygód wiąże się z tym środkiem transportu. By dostać się do jezior Kolsay i jeziora Kajyngdy trzeba najpierw dojechać do maleńkiej wioseczki Saty,…

  • Autostop,  Kazachstan

    Bektau-Ata – cuda na stepie

    Przygotwując się do naszej wyprawy starałam się nanieść na mapę tak wiele ciekawych punktów, jak to tylko możliwe. Oczywiście, Kazachstan jako pierwszy z odwiedzanych przez nas krajów potraktowałam priorytetowo. Szybko udało mi się trafić na strony opisujące najlepsze atrakcje na południu kraju, w okolicy Ałmaty. Ja wiedziałam jednak, że będziemy przemierzać długą trasę od Astany na południe i chciałam znaleźć jakieś ciekawe punkty jeszcze po drodze. W ten sposób natrafiłam na informację o górze Bektau-Ata – dziwnym zjawisku na środku pustego stepu. W tym poście będzie o naszych wrażeniach z tego niezwykłego miejsca, a pod koniec sporo rad praktycznych, jak do Bektau-Aty dotrzeć. Jak się okazuje, dotarcie tam na własną…

  • Autostop,  Przemyślenia

    No to w drogę! Krótko o przygotowaniach i nie tylko.

    Jeszcze trochę sama w to nie mogę uwierzyć, ale zrobiliśmy to! Tak jak sobie to obiecywaliśmy niemal odkąd się znamy, zostawiliśmy pracę, mieszkanie, tymczasowe zajęcia, pożegnaliśmy bliskich i spakowaliśmy plecaki, by choć raz naprawdę pobyć w drodze, poczuć tak naprawdę, jak to jest być w nieustającej podróży i zobaczyć odległe rejony, o których zawsze marzyliśmy. Plan zakłada start w Kazachstanie i przy pomyślnych wiatrach chcielibyśmy dotrzeć aż do Indonezji, poruszając się cały czas lokalnym transportem i autostopem, jak najbliżej będąc ludzi i niespiesznie przemierzając kolejne kraje. Czy się uda, czy starczy nam sił, zdrowia i funduszy – zobaczymy, ale mocno w siebie wierzymy! Już same przygotowania do naszego wyjazdu to…

  • Autostop,  Wielka Brytania

    Autostop w Szkocji

    Pewnego dnia w ofercie WizzAira pojawiły się tanie loty z Poznania do Glasgow, akurat na maj, kiedy mieliśmy wystarczająco dużo czasu i bardzo dużo ochoty na taką wycieczkę. Kilkanaście minut wystarczyło, żeby podjąć decyzję i już mogliśmy planować wyjazd do krainy zamków, rudych, długowłosych krów, potwora z Loch Ness i whiskey… Plan był prosty – wybrane z przewodnika wymarzone atrakcje do zobaczenia, przejechanie tak dużo, jak się da, by nacieszyć oczy szkockim krajobrazem, pokonywanie tras autostopem i noclegi pod namiotem. Oczywiście większa część jedzenia na te kilkudniową wycieczkę przyjechała z nami z Polski z uwagi na fakt, że operowanie szkockimi funtami zamiast złotówek nie bardzo nam się uśmiechało. Pierwsze stresujące…

  • Autostop,  Norwegia

    Trolltunga – wycieczka na język trolla

    Ostatnie dni września 2015 postanowiliśmy spędzić w Norwegii. Widząc tak niskie ceny biletów aż nie sposób się oprzeć pokusie planowania choćby najkrótszego wypadu do tego pięknego kraju. Nie oparliśmy się i my, i już po chwili mieliśmy kupione bilety na lot z Warszawy do Bergen i z powrotem za dwucyfrową sumę. W mieście zwanym “bramą fiordów” znaleźliśmy się skoro świt. Szybko załatwiliśmy formalności na lotnisku (pieniądze, bilety na autobus) i ruszyliśmy zrealizować nasze marzenie o stanięciu na języku trolla. Okazało się jednak, że nie będzie to takie proste. Kiedy tylko znaleźliśmy się w urokliwym centrum portowego Bergen przywitał nas deszcz i szybo schroniliśmy się w informacji turystycznej, by uniknąć natychmiastowego…

  • Autostop,  Hiszpania

    Czy po Hiszpanii da się jeździć autostopem?

    O Hiszpanii mówi się, że to fatalny kraj do autostopowania. Opinie tych, którzy tam byli są raczej negatywne, krążą pogłoski, że na Półwyspie autostop jest w ogóle zakazany i że tak naprawdę nikt się nie zatrzyma i nie pomoże. Na CouchSurfingowych forach autostopowiczów sporo jest postów zaczynających się od dramatycznego “POMOCY! Utknęliśmy na stopa w Hiszpanii…tu i tu”, a Hitchwiki – autostopowa Biblia – też ocenia ten kraj przeciętnie. Sami Hiszpanie zapytani o ten sposób podróżowania najpierw zrobią wielkie oczy, a potem się złapią za głowę mówiąc: “Ach tak! Blablacar! Tak, to działa dobrze!”. Ale kiedy im wyjaśnisz, że nie chcesz za podwózkę komuś płacić i na dodatek masz zamiar…

  • Autostop,  Łotwa

    Gaujas Nacionalais Parks

    Kilka dni nad morzem dostarczyło nam rozrywek i odpoczynku, a Ryga okazała się wspaniałym miastem, ale czegoś nam w tej podróży po Łotwie brakowało – brakowało nam wędrowania, rytmicznego maszerowania, do którego przywykliśmy w górach i które przecież każdy z nas kocha. Zdawaliśmy sobie jednak sprawę, że nie ma co liczyć na solidny trekking na Łotwie, a przynajmniej na pewno nie w takim charakterze, jak to sobie mogą wyobrażać górołazy, stąd też zdecydowaliśmy się na wypad do największego w krajach nadbałtyckich parku narodowego i zarazem chyba jednego z najpiękniejszych. Wybraliśmy się do Parku Narodowego Gaui – Gaujas Nacionalais Parks. To, co nas tu najbardziej interesowało, to oczywiście rzeka Gauja, która…

  • Autostop,  Łotwa

    Łotwa: Sophie – Philipp – Jimmy

    Stojąc na poboczu w Połądze i moknąc niemiłosiernie, nie spodziewałam się, że niebawem zacznie się jedna z najwspanialnych przygód w naszej podróży. Z kapturem naciągniętym prawie po sam nos, nie zauważyłam nawet, że oto zatrzymało się dla nas auto. Dopiero kiedy kierowca przywował nas donośnym klaksonem, zobaczyliśmy, że na poboczu czeka na nas stary Volkswagen Transporter, a dwoje młodych ludzi wyskoczyło z niego i uwijają się z tyłu, by zorganizować dla nas siedzenia i przestrzeń. W chwilę potem jechaliśmy już w ciepłym i suchym (!!!) wnętrzu minivana. Tak właśnie poznaliśmy Sophie i Philippa – i rozpoczęliśmy naszą przygodę na Łotwie. Sophie i Philipp byli studentami z Niemiec, z Norymbergi. Ona…