• Wietnam

    Jeszcze bardziej ekstremalna Ekstremalna Motocyklowa Pętla Ha Giang

    O Ha Giang opowiedział nam Ignacio, Argentyńczyk poznany w hostelu w Pakse w Laosie. Nie przygotowywaliśmy się zbyt skrupulatnie do zwiedzania Wietnamu, więc każda porada była na radę złota. Zapisałam nazwę i w zasadzie zapomniałam, aż do czasu, gdy przyszło nam już na poważnie zaplanować, co i kiedy będziemy w Wietnamie robić. Wpisanie “Ha Giang” w wyszukiwarkę Google’a sprawiło, że wyskoczyły nie tylko setki rażąco pięknych widoków, ale też posty o tytułach “Ha Giang Extreme Motorbike Loop”, “Conquering the Ha Giang”, “3 days motorbike adventure”. No, zapowiadało to przygodę i to nie lada! Pętla Ha Giang to nazwa trasy, która wiedzie przez ponad 300 kilometrów na najdalszej północy Wietnamu, ocierając…

  • Góry,  Indie

    Ladakh na motorze cz. 2 – dolina Zanskar

    Przyznaliśmy to przed sobą – nie chciało nam się iść na trekking. Zresztą dodatkowo demotywowało nas to, że transport do miejsc, z których moglibyśmy ruszyć na szlak był dosyć utrudniony. Chcieliśmy jednak trochę się ruszyć za miasto i jakoś miło spędzić czas. Artur ponadto miał chrapkę na przejażdżkę na jakimś mocniejszym motorze, więc zdecydowaliśmy się jechać na jeszcze jedną wycieczkę. Nie bardzo tylko wiedzieliśmy, gdzie…nie mieliśmy pomysłu, jakie miejsca w okolicy są łatwo dostępne i wystarczająco ciekawe, by je odwiedzić w ciągu jednego dnia. Wzięłam więc do ręki mapę i zaczęłam się rozglądać za jakąś drogą, niezbyt daleko, niezbyt blisko, tak w sam raz na cały dzień. Wtedy dostrzegłam ścieżkę…

  • Laos

    Bolaven Plateau na skuterze – 3 dni, 12 wodospadów, tona wrażeń

    Bolaven Plateau było pierwszym z miejsc w Laosie, do których chcieliśmy dotrzeć i do jego zwiedzania podeszliśmy z nieposkromionym apetytem. Oczywiście na początku miało być skromnie – skuter na jeden, może dwa dni, ale im dłużej czytaliśmy na temat tego miejsca, tym bardziej dochodziliśmy do wniosku, że może jednak warto dać mu trochę więcej czasu na pokazanie nam swojego uroku. Stanęło więc na trzydniowej wycieczce, dosyć ambitnej i dynamicznej, bo w tym krótkim czasie przejechaliśmy ponad 300 kilometrów. Dziś będzie o naszej trasie w trochę bardziej kronikarskim stylu. Ale nie mogę się wyzbyć mojej pragmatycznej natury, dlatego na końcu znajdziecie mnóstwo przydatnych informacji, żebyście mogli się dowiedzieć, jak najłatwiej sobie…

  • Góry,  Indie

    Ladakh na motorze, część 1.

    Przejechanie Ladakhu na motorze było moim marzeniem, ale niestety szybko się okazało, że jego urzeczywistnienie nie będzie możliwe w pełni z uwagi na pogodę. Nikt po prostu nie chciał nam wypożyczyć motocykla przy padającym już śniegu i po naszych autostopowych doświadczeniach z przejechania do doliny Nubry doszliśmy do wniosku, że w sumie może mieli rację. Ale nie chcieliśmy pogrzebać tego marzenia zbyt łatwo! Dlatego wypożyczyliśmy motocykl na jeden dzień, by pozwiedzać łatwiej dostępne i jeszcze nieodcięte przez śnieg atrakcje w okolicach Leh. Padło na choppera Bajaj Avenger, który nie wiem, jakie tam miał parametry, ale na pewno miał bardzo wygodne siedzenie z oparciem dla pasażera. Artur rozsiadł się za kierownicą…

  • Nepal,  Przemyślenia

    Czy polubiliśmy Nepal?

    Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, przynajmniej dla mnie, bo Artur ma chyba dość jasno wyrobione zdanie na ten temat. O Nepalu w blogosferze podróżniczej krążą wręcz legendy. Mówi się o tym kraju nie szczędząc “ochów” i “achów”, na ulicach Thamelu aż roi się od backpackerów w obowiązkowych szarawarach zestawionych z trekkingowymi butami. Wszyscy są tak samo bardzo alternatywni i oryginalni, przyjechali do legendarnego Nepalu odnaleźć siebie, spokój ducha wśród himalajskich szczytów i uciec od zgniłego Zachodu. Cóż, czy podzielamy tę natchnioną fascynację Nepalem? Nie bardzo. Kraj jest niewątpliwie piękny – góry zachwycają, choć nie bardziej niż te w Indiach czy Pakistanie. Szlak wokół Annapurny był dla nas prawdziwą…

  • Porady

    Skąd wziąć pieniądze na długą podróż i czy to takie trudne?

    W czasie naszej podróży jesteśmy nieustannie pytani o pieniądze. Jedno z częściej zadawanych nam pytań brzmi: “Kto Was sponsoruje?”. Kiedy na początku słyszeliśmy te pytania, to na naszych twarzach malowało się nie lada zaskoczenie. Potem zaczęliśmy myśleć, że chyba jakieś straszne z nas niedorajdy, bo my nie mamy żadnego sponsora, a najwyraźniej wszyscy muszą go mieć, skoro to takie standardowe tutaj pytanie…Kiedy jednak odpowiadaliśmy zgodnie z prawdą, że nikt i że sami siebie sponsorujemy, na twarzach naszych rozmówców malowało się podobne zaskoczenie, jak na naszych. Szybko jednak zmieniało się ono w nieco chytrą ciekawość i padało następne pytanie: “To ile Wy musicie mieć pieniędzy? Jesteście bardzo, bardzo bogaci!”. No cóż,…

  • Przemyślenia

    6 miesięcy w drodze przez Azję i 12 ulubionych miejsc

    10 grudnia minęło 6 miesięcy odkąd jesteśmy w drodze. Co tu dużo mówić – zleciało bardzo szybko, aż nie możemy się nadziwić, że to już tyle czasu, przed nami wciąż przecież jeszcze tak wiele do zobaczenia! Jednak ten symboliczny moment to dobra okazja do pewnych refleksji i podsumowań – spojrzenia na to, co już udało nam się przeżyć i zobaczyć, i ucieszenia się tym! Możemy zdać sobie sprawę, jak wiele już za nami, właściwie tylko wtedy, gdy się nad tym zatrzymamy i chwilę zastanowimy. Artur ciągle powtarza, że Kazachstan dla niego to już jak wakacje rok temu…wrażenia każdego następnego dnia spychają gdzieś w odmęty pamięci te wcześniejsze. Nie dając się…

  • Indie,  Pakistan,  Porady

    Wiza do Indii w Pakistanie – jak ją dostać?

    Aplikowanie o wizę do Indii w Pakistanie, to – mówiąc delikatnie – nie najlepszy pomysł. Oczywiste jest, że skoro kraje te mają ze sobą na pieńku od kilkudziesięciu lat, to każdy kandydat do przekroczenia granicy i aplikujący o wizę będzie dokładnie prześwietlony. Czasem jednak nie ma wyboru – jak w przypadku długiej podróży. Wizę trzeba wyrobić po drodze, a w naszym przypadku padło na Islamabad. Nie znalazłam w Internecie żadnego poradnika na ten temat, więc postanowiłam podzielić się z Wami naszym doświadczeniem. Choć to trochę irytujący proces, to wyrobienie wizy do Indii w Pakistanie nie jest niemożliwe! Poniżej więc porady, jak oszczędzić sobie nerwów i zaskoczeń. Wiza “klasyczna” czy e-visa?…

  • Indie,  Pakistan

    Jedyna taka ceremonia na świecie! Wagah Border i zamknięcie granicy między wrogami

    Granica między Pakistanem a Indiami to linia napięcia. Kiedy dotarliśmy do Lahore, leżącego ledwie 30 kilometrów od granicy, czuliśmy wręcz, że jesteśmy już bardzo blisko, a niebawem na własne oczy przyjdzie nam zobaczyć wizualizację rywalizacji dwóch zwaśnionych krajów. Długo czekaliśmy na ten moment i wreszcie się udało – odwiedziliśmy granicę: Wagah Border. Można powiedzieć, że poświęciliśmy dwa dni na poznanie fenomenu tego miejsca.Chcieliśmy zobaczyć słynną ceremonię zamknięcia granicy z dwóch stron: pakistańskiej i indyjskiej. Ostatniego wieczoru naszego pobytu w Pakistanie, ubraliśmy nasze wyjściowe ciuchy, czyli czerwoną balową suknię oraz nowy szary szalwar kamiz Artura (podarunki od przemiłych ludzi, których trochę przypadkiem spotkaliśmy w Lahore i którzy organizowali nam czas w…

  • Kirgistan,  Porady

    Kirgistan – podsumowanie. Nasze wrażenia + informacje praktyczne

    W Kirgistanie spędziliśmy w sumie 6 tygodni w lipcu i sierpniu 2018 z ponad dwutygodniową przerwą na Uzbekistan. Było to tak długo trochę wbrew naszej woli – z powodu zamknięcia granicy chińskiej przyszło nam pozostać w Kirgistanie dodatkowy tydzień. Przejechaliśmy kraj wzdłuż i wszerz, i chyba całkiem dobrze go poznaliśmy. Dziś więc dużo informacji dla wybierających się w te strony oraz nasze wrażenia i doświadczenia. To kierunek ostatnio coraz bardziej popularny, więc zdecydowanie polecamy przeczytać poniższy post i być na wszystko przygotowanym! Nasza trasa Kirgistan przejechaliśmy od granicy z Kazachstanem na południe i wschód. W sumie przemierzyliśmy niemal 3000 kilometrów, głównie autostopem, po drogach wszelkiego typu – od wygodnych tras…